wtorek, 22 maja 2018

Miś Paddington z rolki po papierze

Samodzielnie wykonane zabawki cieszą najbardziej a radość z samego procesu ich wykonania nie może się z niczym równać. Mam wrażenie również, że zabawki te są dużo bardziej szanowane.
Oprócz wszystkich korzyści płynących z samodzielnego tworzenia dużą zaletą jest również wykorzystanie niepotrzebnych odpadów, które normalnie powędrowałyby do kosza.



Miś Paddington, to jedna z ulubionych postaci dzieci. Przezabawny miś, który często wpada w tarapaty. Choć ma już 60 lat, wciąż cieszy i rozbawia kolejne pokolenia.

Kiedy natchnęłam się w internecie na misia wykonanego z rolki po papierze toaletowym, od razu wiedziałam, że podobny zamieszka również u nas.
Nie minęło kilka chwil i zabrałyśmy się z córką do pracy.

Do wykonania Misia Paddingtona potrzebne będą:
  • rolka po papierze toaletowym
  • kawałki filcu
  • żółte koraliki
  • pomarańczowa bibuła
  • pudełko po zapałkach
  • guziki
  • klej
  • nitka z igłą 
  • nożyczki
  • pisak


Z niebieskiego filcu wycinamy prostokąt o długości równej obwodowi rolki. Dwa roki wycinamy na okrągło. Przyklejamy do rolki. Mamy już gotowy płaszczyk dla Misia.


Igłą z nitką przyszywamy dwa żółte koraliki lub kołeczki.


Z pomarańczowej bibułki robimy czapeczkę. Wycinamy prostokąt i składamy go tak, aby utworzyć czapeczkę. Robimy dokładnie tak, jak czapeczkę z gazety. Ponieważ bibuła jest miękka, po złożeniu czapeczki, formujemy ja na kształt kapelusza.



Zakładamy Misiowi i lekko ją podklejamy klejem, żeby nie spadała.


Wycinamy dwa prostokąty z niebieskiego filcu i dwa półkola z brązowego filcu. Brązowy filc naklejamy na niebieski. Niebieski przyszywamy lub przyklejamy z boków płaszczyka. Mamy już rączki.
Czarnym pisakiem rysujemy oczy i pyszczek. Na dole rysujemy łapki i pazurki. Możemy na dole zrobić lekkie wycięcie.



Ze skrawków filcu wycinamy trójkąty, sklejamy lub zszywamy. To będą kanapki dla Paddingtona.


Wewnętrzną część pudełka po zapałkach obklejamy filcem. Przyszywamy rączkę, rzep, możemy naszyć guziki. Nasz Miś ma już swoją walizkę.


Nasz Paddington jest już gotowy i czeka na dworcu kolejowym na swój pociąg:)




Kolejny krok, to zabawa. Pozwólmy dzieciom puścić wodze fantazji i niech poniesie je w najdalsze krainy...
Nasz Mis właśnie wylądował na lotnisku i prześwietla swoją walizkę. Tak strasznie się zmęczył, że zasnął na łóżku na bezludnej wyspie. Co było dalej? Ciąg mniej lub bardziej prawdopodobnych zdarzeń:)

Pomysł na wykonanie Misia zaczerpnięty został ze strony RedTedArt.

3 komentarze:

  1. Dawno mnie u Ciebie nie było i widzę, że sporo mnie ominęło :)

    Własnoręcznie wykonane zabawki przynoszą najwięcej radości i jest to jednocześnie świetne ćwiczenie dla dzieci. Przy okazji mogą oderwać się od tv :)

    U mnie ostatnio było bardzo kreatywnie, a czas głównie spędzałam w swojej pracowni :) W efekcie powstało kilka nowych projektów innowacyjnych kocyków dla dzieci i niemowląt. Szczególnie jestem dumna z kocyka w lamy :) Zapraszam do oglądania!

    https://edreamsstyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejo. Cudny! Coś z niczego :-)

    OdpowiedzUsuń