wtorek, 5 kwietnia 2016

Pałac Kultury i Nauki

Pałac Kultury i Nauki, to obowiązkowe miejsce do zwiedzania podczas pobytu w stolicy. My w Warszawie bywamy dość często, ale są to najczęściej wypady do rodziny i zawsze brakuje czasu na typowy przegląd zabytków. Tym razem postanowiliśmy pokazać choć odrobinę z tego, co stolica ma nam do zaoferowania.


Pałac Kultury i Nauki w Warszawie to dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego, którego pomysłodawcą był Józef Stalin. Nielubiany, często krytykowany a jednocześnie na dobre wpisany w krajobraz stolicy. To najwyższy budynek w Polsce, którego wysokość całkowita to 237m. W pałacu mieści się słynna Sala Kongresowa, Muzeum Techniki i Przemysłu, Muzeum Ewolucji PAN, kino Pałac Młodzieży, teatry (m.in. 6 Piętro, Lalka), uczelnie, restauracje, kawiarnie, poczta, pasaż handlowy a nawet klinika urody. Często organizowane są tu targi, kiermasze oraz wystawy. 

Nasze zwiedzanie Pałacu Kultury i Nauki ograniczyliśmy do zobaczenia budynku z zewnątrz (obeszliśmy go dookoła), wjechaliśmy taras widokowy oraz obejrzeliśmy jedną z wystaw.





Taras widokowy znajduje się na 30 piętrze i można na niego wjechać dwiema windami. Wjazd na taras jest biletowany a ceny biletów i godziny otwarcia znajdziecie TU.

My byliśmy w sobotę, pogoda była piękna, więc i do kas ani wind dużych kolejek nie było.


Już sam wjazd na 30 piętro bywa atrakcją a to dopiero początek:)
30 piętro pałacu, to najwyższa kondygnacja udostępniona turystom. Tak zwana "trzydziestka" podzielona jest na trzy części:
-taras widokowy
-galerię wewnętrzną
-salę główną, zwaną Gotycką

Z tarasu możemy podziwiać wspaniały widok na panoramę Warszawy, poleżeć na leżakach, wypić kawę i kupić drobne pamiątki(ceny dość wysokie).








A teraz coś dla tych o mocnych nerwach:)
30 pięter niżej znajdowała się wystawa pająków. Jedno dziecko chciało, drugie nie bardzo, ale i tak poszliśmy. Kilkadziesiąt ciekawych mniej lub bardziej owłosionych pająków, skorpiony, wylinki itp. Wystawa niezbyt duża na ok 20-30 min zwiedzania, czyli w sam raz aby dziecko się nie znudziło.

Najfajniejsze były poszukiwania pająków, które się ukryły:)





Niektóre pająki miały bardzo słodkie imiona i wykonane opisy specjalnie dla dzieci







Na wystawie nie mogło zabraknąć Czarnej Wdowy



Mogliśmy też dowiedzieć się odrobinę o budowie pająka, gdzie jakie pająki mieszkają oraz o przysmakach kulinarnych z pająkiem w roli głównej.





Oglądaliśmy też wylinki i ozdoby o tematyce pajęczej:)



Na wystawie można było nabyć też kilka pamiątek, ale niezbyt ciekawych (np. chusteczki higieniczne ze Spidermanem), było też kilka książek, ale nie dla dzieci:( My zadowoliliśmy się tylko zwiedzaniem.



Naszą pajęczą cześć postu napisaliśmy w ramach projektu Mały Przyrodnik. Pod podanym linkiem możecie poczytać wpisy z wielu blogów, które biorą udział w projekcie.



3 komentarze:

  1. Zastanawiamy się nad Pałacem Kultury i Nauki przy okazji naszego jednego z majowych weekendów w stolicy Co prawda w programie numer 1 to Muzeum Nauki Kopernik, ale właśnie dopisujemy kolejne punkty wycieczki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kopernik odwiedźcie koniecznie, my też tam byliśmy kiedyś i dzieciaki były zachwycone. Warto jednak pokazać również te tradycyjne zabytki, bo czymże bez nich byłaby Warszawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas podobna sytuacja, przeważnie odwiedziny u rodziny i na tym się kończy. W zeszłe wakacje pozwiedzaliśmy trochę z dzieciakami stolicę i standardowe miejsca. Jednak Centrum Nauki Kopernik wygrało ze wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń