sobota, 15 listopada 2014

Przygody z książką - "Kot w butach"

Czy wasze dzieci też mają bzika na jakimś punkcie?
Cynamonka ma kota na punkcie kota... w butach:) Wszystko zaczęło się od płyty, którą dostała od mojej koleżanki. Na płycie znajdowało się słuchowisko "Kot w butach". Tak jej się spodobało, że potrafiła je odtwarzać nawet 10 razy dziennie. Wszystkie dialogi i piosenki zapamiętała bardzo szybko. Chodziła po domu podśpiewywała sobie, brała maskotki i odtwarzała scenki z bajki.  Ponieważ żadna maskotka nie była idealnym kotem w butach zrobiłam jej takiego kocurka na szydełku. Szydełkowałam go w ukryciu a kiedy był już gotowy i dałam go córce, radość była przeogromna. Do spółki brakowało jeszcze Młynarczyka i odgrywała go zawsze małpka:)








Później przyszła kolej na książeczki. Wypożyczyliśmy kilka z biblioteki i czytaliśmy "Kota w butach" w bardzo wielu wersjach. Dwie książeczki mamy też na własność. Są to takie małe i krótkie wersje opowieści o sprytnym kociaku i jego właścicielu, które niestety nie dorównują słuchowisku.


Na podstawie książeczek i słuchowiska stworzyłyśmy wspólnie z córką elementy do teatrzyku. Cynamonka narysowała kota, księżniczkę i młynarczyka oraz pałac a wspólnymi siłami stworzyłyśmy obrazek z młynem i rzeką oraz karetę.







Czasami Córka również chce być Kotem w butach i bawi się w przebieranki. Tym razem z ogonem był mały problem i ciągle odpadał, dlatego na zdjęciu kocurek nie ma ogonka:)



Myśleliśmy, że fascynacja szybko minie, ale trwa już prawie rok. Może trochę osłabła, ale wciąż trwa i końca nie widać. Brakuje nam jeszcze książki z pełnym wydaniem "Kota w butach", ale na razie nie natrafiłam na taki egzemplarz, który by mnie na prawdę urzekł. Poszukiwania więc trwają dalej:)

Wpis powstał w ramach projektu Dzikiej Jabłoni "Przygody z książką" .



2 komentarze:

  1. Cudowne ilustracje! I kocur fantastyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewalacyjne rysunki a i przebrany kocurek fajnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń